Wielokilometrowa trasa rowerowa

Właśnie wróciłem z dwudniowej trasy rowerowej szlakiem jezior i lasów. Trasa wiodła przez najróżniejsze przepiękne tereny, łącznie zrobiliśmy ok. 200 km. odwiedzając przy tym klimatyczne zakątki obfitujące w zmieniająca się już przyrodę, która powoli przybiera jesienne barwy.

Była to naprawdę wyczerpująca wyprawa ale satysfakcja jest przy tym jest ogromna. Po pokonaniu tak długiego dystansu czas na relaks i wypoczynek, choć nie wiem czy uda mi się zbyt długo wypoczywać, bo zdolności regeneracyjne są z każdym dniem coraz lepsze.

Zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć z trasy, choć jest to zaledwie nikła część odwiedzonych miejsc. PICT1325 My beautiful picture My beautiful picture My beautiful picture

Cross rowerowy w lesie :)

Dzisiejszy trening miał charakter typowo wytrzymałościowy … zrobiłem ostrą jazdę crossową na rowerze do lasu ale po bardzo trudnych ścieżkach wyłożonych w większości kamieniami, gdzie trzeba niezwykle uważać na opony i dętki.

Tak więc praca całego ciała, bo oprócz nóg trzeba było mocno trzymać kierownicę i nią operować na wszystkie strony, poza tym podjazdy pod górę i strome zjazdy, jazda między drzewami, itp. atrakcje :)

Bardzo fajny trening w środku lasu … przejazd ok 20 km. w jedną stronę i od razu powrót, a więc 40 km. w mocnym tempie wśród drzew. Za to warunki klimatyczne niesamowite, jakby się położyło pod aparatem tlenowym … myślę, że dzisiaj wyprodukowałem dużą ilość czerwonych krwinek ;)

Generalnie jestem bardzo zmęczony i zadowolony, przy czym koszulkę i dres można wykręcać z potu i od razu poszły do pralki ;)

Jedyny mankament takiej jazdy do zdarcie opon i piasek w układzie napędowym, dlatego tego typu treningi robię niezwykle rzadko.

Cały wysiłek rekompensują niesamowite widoki na trasie;

My beautiful picture My beautiful picture

Sparring w stylu grappling !

Na każdych moich zajęciach personalnych z klientką lub klientem indywidualnym proponuję wspólne ćwiczenie sportów walki w stylu grappling jako cel główny albo uzupełniające ćwiczenie.

Grappling polega na tym, że jest połączeniem sportów walki w szczególności o charakterze chwytanym jak zapasy czy judo.

Jest to bezpieczna forma ćwiczeń, gdyż osoba trenująca najpierw poznaje podstawowe elementy techniczne – chwyty, a następnie testujemy jej umiejętności w postaci lekkiego, kontrolowanego sparringu ze mną. Ćwiczyć można wszędzie, nawet na trawie czy piasku pod warunkiem dobrego trenera.

Jest to wspaniała forma ruchowa, a jednocześnie nauka samoobrony, bo nic tak nie przygotowuje do bezpośredniego starcia jak wyrobienie naturalnych odruchów w walce.

Człowiek który zasmakuje trochę rzeczywistej walki będzie miał mniej oporów w sytuacji zagrożenia, będzie się czuł lepiej i pewniej na ulicy.

Jak ja to mam w zwyczaju humorystycznie określać … takiej osoby już wiatr czy byle menel nie przewróci ;)

Ponadto sporty walki dają dużo satysfakcji po osiągnięciu jakiegoś, choćby najmniejszego poziomu wtajemniczenia i po stoczeniu nawet lekkiego sparringu.

Uczą również umysł rozwiązywania problemów w sytuacjach stresowych i powodują większą pewność siebie nawet w sytuacjach życiowych nie będących bezpośrednim zagrożeniem, np. podczas stresowych sytuacji w pracy, gdzie trzeba umieć kontrolować siebie i potrafić skoncentrować uwagę nie wpadając w panikę ;)

Gorąco polecam sporty walki … oczywiście ze mną jako trenerem osobistym !

Poniżej mój sparring w stylu grappling z jednym z moich podopiecznych klientów.

Bartek-Adam grappling sparing

Trening terenowy … cross … nad jeziorem Srebrnym

Dzisiejszy trening miał charakter typowo wytrzymałościowy, ponieważ składał się tylko z dwóch elementów ale dosyć intensywnych i obciążających przede wszystkim nogi, choć nie tylko.

W pierwszej części zrobiliśmy wraz z osobą towarzysząca – podopieczną zawodniczką / klientką dystans 30 km. na rowerach w dosyć mocnym tempie. W pewnym momencie mgła całkowicie spowiła drogę przez co jazda stała się bardzo niebezpieczna i trudna, ale nie było możliwości cofnięcia się i trzeba było jechać naprzód.

Na szczęście nie trwało to na tyle długo aby w jakiś dramatyczny sposób narazić nas na niebezpieczeństwo na drodze i po kilkunastu minutach widoczność była już całkiem dobra.

W ten sposób dotarliśmy do punktu docelowego … jeziora Srebrnego … przepięknego miejsca, jednego z ostatnich o nieskazitelnie czystej i przejrzystej wodzie otoczonej przepięknym lasem iglasto – liściastym, o specyficznym mikroklimacie.

Tam pozostawiliśmy rowery i ruszyliśmy marszem dookoła jeziora. Nie był to może zbyt długi dystans ale o zróżnicowanym terenie … piaszczyste odcinki, wzniesienia, korzenie drzew wystające z ziemi oraz wiele innych „atrakcji” przez co śmiało można to nazwać crossem z przeszkodami. Zaliczyliśmy marszem ok. 3 km.

Wykonaliśmy ten marsz w dosyć intensywnym tempie.

Zaraz po dojściu do rowerów wznowiliśmy jazdę powrotną, znowu na dystansie 30 km.

Cały trening przebiegł w czasie ok. 3 godz. i dzięki narzuconemu tempu oraz braku przerw w wysiłku można go określić jako trening o dosyć intensywnym charakterze.

Po powrocie koszulki można było wykręcać z potu, a moja klientka była bardzo zadowolona, ponieważ cel spalenia kalorii został osiągnięty w nadmiarze ;)

Oczywiście, gdyby moja klientka nie była zaprawiona w bojach to na pewno nie forsowałbym tempa, więc wszystkie osoby, chcące rozpocząć ze mną współpracę mogą być spokojne o racjonalne gospodarowanie wysiłkiem na miarę możliwości osoby towarzyszącej.

Poniżej zdjęcia z pobytu nad jeziorem Srebrnym;

My beautiful picture My beautiful picture

Wspaniała przygoda i zabawa w terenie :)

Dzisiejszy plan treningowy;

- Rozgrzewka … jazda na rowerze na dystansie ok. 25 km.

- Ćwiczenia kształtujące w terenie leśnym … 15 min.

- Ćwiczenia siłowe z własnym ciężarem ciała … 150 „pompek” ciągiem

- Podciąganie na drążku poprzecznym … 100 x

- Podciąganie nóg w górę … powyżej poziomu klatki piersiowej w zwisie na drążku poprzecznym … ćwiczenia kształtujące siłę mięśni brzucha … 100 x

- Zapasy z partnerem na piasku … plaża nad jeziorem … wykonywanie lekkich rzutów z parterem na piasku … sparring z mocowania

- Ćwiczenia rozciągające

- Jazda na rowerze z powrotem na dystansie ok. 25 km.

Plan treningowy został zrealizowany w czasie łącznym ok. 3 godzin … piękna przygoda i zabawa w terenie ! Zdjęcia z terenu poniżej;

My beautiful picture My beautiful picture My beautiful picture

Trening terenowy, jazda rowerowa i zapasy na plaży !

Dzisiaj pogoda bardzo sprzyjała przeprowadzeniu treningu terenowego.

Od rana świeciło piękne słońce, które aż „wyrywało” z fotela w teren.

Przy czym temperatura z samego rana była dosyć niska, bo poniżej 10 stopni C.

Co bardzo sprzyja wysiłkowi fizycznemu, nie powoduje trudności z oddychaniem jak podczas upałów i umożliwia spokojne rozkręcenie się na trasie.

Wykonałem więc dystans 50 km. wraz z osobą towarzyszącą pokonując opisywaną już wcześniej trasę nad jezioro i z powrotem, tyle, że zajechaliśmy tym razem od innej strony.

Po przyjeździe wraz z osobą towarzyszącą na plażę wykonaliśmy zestaw ćwiczeń siłowych przy użyciu ciężaru ciała współpartnera, a następnie małe zapasy na piasku.

Wspaniała zabawa i doskonały trening kształtujący przy miłych widokach na jezioro i niezwykle sympatycznym otoczeniu przyrody, co można zobaczyć na poniższych zdjęciach.

Moja klientka była bardzo zadowolona i zamówiła kolejne lekcje treningowe wraz z nauką samoobrony.

Oglądajcie zdjęcia z treningu poniżej;

My beautiful picture My beautiful picture My beautiful picture

Ogólnopolska Spartakiada Młodzieży

Ogólnopolska Spartakiada Młodzieży była jedną z najważniejszych imprez sportowych w Polsce.

Odbywała się zgodnie z ceremoniałem olimpijskim i głównie miała na celu wyłanianie właśnie przyszłych olimpijczyków, co w naszej dyscyplinie przynosiło naprawdę bardzo dobre efekty, gdyż zawodnicy z mojego rocznika lub roczników zbliżonych zdobyli dla Polski kilka medali olimpijskich w tym również złote !

Niestety, podczas przemian ustrojowych zniesiono tę imprezę sportową jako relikt przeszłości i w zamian wprowadzono Ogólnopolską Olimpiadę Młodzieży ale obniżając przy tym znacznie jej prestiż.

W czasach kiedy ja startowałem w OSM musieliśmy przejść kilkustopniowe eliminacje; klubowe, miejskie, wojewódzkie, regionalne aby w rezultacie móc wystartować w zawodach finałowych … co znacznie podwyższało poziom zawodów finałowych, ponieważ startowała w nich ścisła czołówka krajowa.

Podczas zawodów finałowych reprezentowało się więc nie tylko klub i miasto ale również województwo i takie też były główne klasyfikacje punktowe.

Znalezienie się w czołówce tej rywalizacji oznaczało zdobycie prestiżu, udział w zgrupowaniach kadry narodowej i szansę na reprezentowanie kraju w zawodach międzynarodowych.

W OSM startowałem trzykrotnie zdobywając brązowy medal i dwa razy piąte miejsce. Na zdjęciach … dyplom za 3 miejsce oraz medal spartakiady.

medal ogólnopol. spartakiady młodzieży

Trening rowerowy … jazda nad jezioro !

Dzisiaj było u nas dość pochmurno i zapowiadało się na deszcz. Nie mniej jednak nie zniechęciło mnie to do odbycia treningu rowerowego.

Aby uniknąć jakiegoś potężnego zmoknięcia w czasie jazdy, wybrałem nieco krótszą trasę niż zwykle czyli ok. 40sto kilometrową (w obie strony).

Jazdę krótszą niż zwykle zrekompensowałem sobie tym, że pojechałem moją ulubioną trasą wiodącą długim odcinkiem … prawie połową długości przez las.

Z Opola kierujemy się na Częstochowę i w miejscowości Dębska Kuźnia skręcamy w lewo wjeżdżając po chwili do gęstego lasu przez który wiedzie droga asfaltowa, uczęszczana niestety także przez kierowców samochodów osobowych i dostawczych, co niejednokrotnie stwarza niebezpieczne sytuacje.

Nie mniej jednak uroki tej jazdy są niezaprzeczalne … droga wije się wśród drzew iglastych i liściastych, ukazując nam coraz to nowe oblicza i barwy natury. Potem wyjeżdżamy na chwilę z lasu aby pojechać równie malowniczym odcinkiem pośród złocących się łąk … w oddali widząc zabudowania mieszkalne i gospodarcze miejscowości Niwki. Po przejechaniu przez Niwki znowu wjeżdżamy do lasu aby po jakimś czasie wyjechać na drogę graniczącą już z Dużym Jeziorem Turawskim.

Stąd mamy już tylko krok do jeziora ale możemy pojechać dalej wzdłuż wału okalającego akwen aby potem zatrzymać się, zostawić rower przy specjalnej zatoczce świetnie spełniającej rolę parkingu dla rowerów.

Potem już tylko musimy wejść po schodkach na górę i za chwilę rozpościera się przed nami widok na całe jezioro, który możecie obejrzeć na poniższych zdjęciach.

Zdjęcia może nie są fantastycznie piękne bo pogoda nie pozwalała na zrobienie lepszych ale tutaj widok zawsze jest interesujący bez względu na pogodę i zawsze inny niż poprzedniego dnia :) Zachęcam do obejrzenia dzisiejszych widoków.

PICT1228 PICT1226 PICT1218 PICT1215 PICT1217

Oznaki jesieni już powoli wkraczają do lasów

Podczas wczorajszego treningu terenowego zauważyłem, że oznaki jesieni już powoli wkraczają do naszych lasów.

Generalnie jesień jest bardzo dobrą porą do aktywności ruchowej na świeżym powietrzu do czego jak zwykle zachęcam … zwłaszcza w moim towarzystwie jako trenera osobistego !

Powietrze jest lekkie i rześkie dzięki czemu można spokojnie rozkręcić się na trasie biegowej, rowerowej czy marszowej, bez narażania się na przegrzanie, co mogło mieć miejsce jeszcze kilka dni temu, kiedy temperatura powietrza oscylowała obok 30stej kreski.

Jak zwykle przekonuję, że dobry trening w terenie jest zdecydowanie lepszy niż ćwiczenie w fitness klubie, bo po pierwsze jest zawsze dostępny i darmowy. Wystarczy dobre buty, rower i dres lub inny wygodny strój. Zachęcam również do treningów ze mną !

Poniżej kadr z wczorajszego treningu terenowego. Jak widać na załączonym obrazku … jesień powoli maluje widoki swoimi kolorami ;)

PICT1204 A