37 Gala mieszanych sztuk walki (MMA) organizacji KSW

W dniu wczorajszym w krakowskiej TAURON ARENA odbyła się 37 Gala mieszanych sztuk walki – MMA ( Mixed Martial Arts ) zorganizowana przez organizację Konfrontacja Sztuk Walki (KSW).

Poniżej (klikając w link) możecie zobaczyć film z najciekawszymi momentami podczas walk, które odbyły się podczas KSW 37;
http://www.polsatsport.pl/film/ksw-37-pudzianowski-nokautuje-popka-bedorf-stracil-pas-najlepsze-akcje-gali_6436729/

Prestiżowy turniej Grand Slam Judo Tokio 2016

Ten weekend spędzam w Tokio gdzie odbywa się jeden z największych i najbardziej prestiżowych turniejów judo „Grand Slam Judo Tokio 2016″.

Sympatyków judo oraz osoby, które chciałyby obejrzeć najciekawsze walki czyli walki finałowe ( o medale ) … zapraszam do obejrzenia relacji na poniższym filmie;

Jazda rowerowa korzystniej wpływa na zdrowie niż bieganie ?!

Od wielu miesięcy, a może nawet lat, propaguję jazdę na rowerze jako najwszechstronniejszą i najzdrowszą formę aktywności ruchowej.

Pomimo, że moją podstawową dyscypliną sportową było i jest judo, to jednak po wielu latach czynnego uprawiania sportu doszedłem do wniosku że jazda rowerowa to najkorzystniejsza i najmniej urazowa forma zadbania o kondycję, sylwetkę, ogólną sprawność fizyczną i percepcję zmysłową, a nawet jako najlepsza forma odreagowania psychicznego i uaktywnienia endorfin czyli tzw. hormonów szczęścia.

Pomijając upadek z roweru lub jakieś zdarzenie losowe na drodze jest to też najbezpieczniejsza forma ruchowa, przy której ryzyko wystąpienia urazu lub poważniej kontuzji jest raczej zerowe.

Oczywiście, możliwe jest przeciążenie mięśniowe ale do tego potrzebna jest bardzo duża aktywność rowerowa, czyli pokonywanie wielokilometrowych tras w małym odstępie czasu. Sam tego doświadczyłem po ostatnim sezonie, kiedy pokonywałem praktycznie codziennie trasy nie krótsze niż 60 km., a dochodzące nawet do 100 i powyżej 100 km.

Dopiero po pokonaniu kilku tysięcy km. w okresie wiosenno – letnim zmniejszyłem nieco w okresie jesiennym dystanse aby dać odpocząć nogom, wykonując w celu tzw. „roztrenowania” odcinki 20 – 40 km.

Obecnie, odczuwam wynikłe z lekkiego przetrenowania dolegliwości w postaci bólów mięśniowych, ale jest to sytuacja przejściowa i po okresie małego dyskomfortu zapewne wzrośnie siła i wytrzymałość mięśniowa. Zresztą nie każdy musi eksperymentować na swoim organizmie i wykonywać maksymalnie długie odcinki jazdy.

Trafiłem dzisiaj na bardzo ciekawy artykuł dowodzący przewagi jazdy rowerowej nad bieganiem. Chciałem polecić ten artykuł wszystkim osobom zainteresowanym tym tematem, a w szczególności dla poszukujących optymalnego rozwiązania jeśli chodzi o wybór najlepszej dla siebie dyscypliny sportowej;
http://o2.pl/artykul/bieganie-wcale-nie-jest-dla-ciebie-korzystne-6064099637523073a

Przy okazji zamieszczam jak zwykle zdjęcia z moich ostatnich wypraw rowerowych w malownicze tereny jezior turawskich usytuowanych ok. 20 – 30 km. od mojego miejsca zamieszkania i cieszących się popularnością wśród kolarzy amatorów jak i wyczynowców;

My beautiful picture My beautiful picture

 

 

 

Trening siłowy

Pogoda w ostatnich dniach nie nastraja optymistycznie i nie zachęca do wychodzenia z domu. Ale każdy dzień bez treningu to dzień stracony.

Dlatego postanowiłem zaserwować sobie sesję treningową na domowej siłowni.

Wykonuję przeróżne ćwiczenia w różnych pozycjach wyjściowych i konfiguracjach.

W szczególności jest to wyciskanie sztangi w pozycji leżącej, stojącej i siedzącej, dociąganie sztangi do klatki piersiowej oraz wznosy przedramion podchwytem i nachwytem sztangi, a jeśli chodzi o ćwiczenia nóg to są to najczęściej przysiady.

W domu ze sztangą można wykonywać przeróżne ćwiczenia siłowe, najważniejsza jest jednak motywacja do ćwiczeń. Podobno nie da się ćwiczyć samemu. Dla mnie nie ma znaczenia czy ćwiczę sam czy z kimś. Nie mniej jednak, przyjmuję zlecenia na naukę podstawowych ćwiczeń w warunkach domowych … jeśli chcesz możesz ćwiczyć ze mną … napisz !

Poniżej zdjęcia z treningu … ;)

PICT0156 PICT0160 PICT0157

Trening siłowy. Ćwiczenie … wznosy przedramion podchwytem sztangi.

Wznosy przedramion podchwytem sztangi.

Wykonanie ćwiczenia.

Wznieść przedramiona w górę na wysokość barków, nie poruszając ramion, po czym opuścić je w dół.

Wskazówki. Łokcie trzymać przy tułowiu. Tułowia nie odchylać do tyłu.

Działanie. Rozwija mięśnie ramion i przedramion.

Mięśnie szczególnie zaangażowane w pracy; dwugłowy ramienia, zginacze nadgarstka, ramienno – promieniowy. Poniżej zdjęcie na którym demonstruję ćwiczenie.

Zdjęcie0819

” Zdążyć ” ( wiersz )

„Zdążyć”

Jest tyle szczytów
do zdobycia

do przeczytania
tyle książek
kawałek czasu
do przeżycia
i tylko nie wiem
czy ja zdążę
Jak każdy żołnierz
swą buławę
na dnie plecaka
zawsze noszę
raz pokierować małą armią
i tylko nie wiem
czy ja zdążę
Zobaczyć jeszcze tamte twarze
nim niepamięci
czas pogrąży
lecz tu pewności
nie mam żadnej
czy tak naprawdę
zechcę zdążyć…

Trasa rowerowa dookoła Opola

O korzyściach płynących z uprawiania kolarstwa lub po prostu rekreacyjnej jazdy na rowerze powiedziano i napisano już wiele. Przypomnijmy więc tylko najważniejsze atuty regularnego uprawiania tej aktywności ruchowej, przez cały rok, w tym również w okresie jesienno – zimowym ; poprawia wydolność organizmu i funkcjonowanie układu krążeniowo – oddechowego, wzmacnia odporność, wzmacnia układ mięśniowy nie powodując nadmiernego przeciążenia stawów jak to ma miejsce np. przy bieganiu ( zwłaszcza po twardej nawierzchni ), poprawia koordynację i koncentrację, redukuje zbędną tkankę tłuszczową.

Do tego można dodać odreagowanie psychiczne, uaktywnienie endorfin, możliwość obcowania z naturą, podziwianie przepięknych widoków i utrwalanie ich na fotografiach.

O jeździe rowerowej można wypowiadać się tylko w samych superlatywach, choć malkontenci zapewne znajdą jakieś mankamenty, nie mniej jednak ja ich nie dostrzegam, choć pokonuję dalekie trasy rowerowe przez okrągły rok.

Oczywiście, można rozróżnić wiele rodzajów treningów rowerowych … mogą być krótkie i dynamiczne, niemalże sprinterskie lub długodystansowe.

Najważniejsze aby się ruszyć z domu, a preferencje dotyczące rodzaju wysiłku same się ujawnią. Natomiast, jeśli ma być to rozpoczęcie aktywności po długiej przerwie, warto poradzić się lekarza … na ile organizm może podjąć wysiłek.

Chciałbym zaproponować trasę w sam raz dla osób początkujących ale mających już za sobą pewne przygotowanie kondycyjne i regularne treningi rowerowe. Trasa ta może również odpowiadać na oczekiwania osób zaawansowanych, które lubią wykonywać trasy krótsze ale w dynamicznym tempie.

Trasa dookoła Opola. Oczywiście „dookoła Opola” jest pojęciem umownym, ponieważ takich tras rowerowych można wytyczyć wiele. Moja trasa będzie wiodła przez dzielnicę „Malina”, gdzie są malowniczo położone jeziorka wraz z bujnym otoczeniem przyrody.

Wyprawę rozpoczynamy w parku osiedlowym „Armii Krajowej”. Opolanom mieszkającym w innych rejonach miasta polecam to miejsce, ponieważ świetnie się rozwija pod kątem przyrodniczym i jest naprawdę ciekawe krajobrazowo. Zwłaszcza wiosna i jesień są tutaj bardzo kolorowe, a intensywnie przyświecające promienie słoneczne czynią to miejsce wyjątkowym !

Stąd kierujemy się na ul. Wygonową … jest to ulica łącząca osiedle Armii Krajowej oraz dzielnicę Gosławice z ul. Witosa. Po dojechaniu do ul. Witosa skręcamy w prawo i jedziemy wzdłuż tej ulicy, mijając Wojewódzkie Centrum Medyczne, aż do końca ulicy, do skrzyżowania z ul. Ozimską.

Następnie, przejeżdżamy przez skrzyżowanie i dalej kierujemy się prosto do ul. Tysiąclecia, którą dojeżdżamy do dzielnicy Grudzice i ul. Morcinka. Jedziemy dalej aż do skrzyżowania z ul. Obrońców Stalingradu, tutaj skręcamy w lewo i jedziemy niedługi odcinek ul. Obrońców Stalingradu, a następnie przy pierwszym skrzyżowaniu skręcamy w prawo w ul. Groszowicką, następnie zaraz w lewo w ul. Podlesie, którą dojeżdżamy do wspomnianych jezior na Malinie, które zlokalizowane są po obu stronach jezdni.

Tutaj, mamy wielkie pole do popisu jeśli chodzi o aktywność ruchową. W okresie letnim działa tutaj chronione kąpielisko, a więc możemy popływać, a w okresie jesienno – zimowym pobiegać, pospacerować lub pomaszerować.

Podczas mojej niedawnej wizyty w tm miejscu, zastałem tutaj osobę pływającą w jeziorze, pomimo wczesnej godziny porannej i niskiej, listopadowej temperatury powietrza.

Po wizycie nad jeziorami dalej kierujemy się ul. Olimpijską, następnie skręcamy w prawo w ul. Leonida Teligi i kierujemy się prosto przez ul. Ojca Edwarda Frankiewicza do dzielnicy Groszowice. Skręcamy w prawo do ul. Gorzołki, a następnie kontynuujemy jazdę ul. Popiełuszki dojeżdżając do al. Przyjaźni.

Tutaj możemy kontynuować trasę aleją Przyjaźni, a następnie przez dzielnicę Nowa Wieś Królewska do centrum Opola lub skręcić w lewo do kąpieliska Bolko, a następnie do Bulwarów Nadodrzańskich, którymi nad rzeką Odrą dojedziemy do Wyspy Bolko, którą zawsze warto odwiedzić. Dalej kierujemy się do centrum Opola, a stamtąd możemy pojechać w kierunku osiedla Armii Krajowej lub do dowolnego punktu naszego miasta.

Moja trasa wyniesie od 20 do 25 km. w zależności od punktu docelowego w którym zakończymy wyprawę.

Polecam tę trasę i zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć z trasy wykonanych zarówno wcześnie rano jak i o zachodzie słońca.

PICT0127 My beautiful picture My beautiful picture My beautiful picture My beautiful picture My beautiful picture My beautiful picture

Poranny trening terenowy

Prognozy pogody na dzisiejszy dzień w naszym regionie zapowiadały przepiękną, słoneczna pogodę.  Co jak do tej pory sprawdza się w 100 %. W związku z tym zaplanowałem trening terenowo – rowerowy aby jak zwykle połączyć przyjemne z pożytecznym, a więc przebywanie w pięknym dniu na świeżym powietrzu wraz z wysiłkiem fizycznym, który uwielbiam.

Wyruszyłem jak tylko widoczność była na tyle dobra, abym mógł się poruszać swobodnie po drogach miejskich i podmiejskich.

Nie zawiodłem się, ponieważ rzeczywiście budził się piękny, słoneczny dzień ale niestety wiał bardzo silny wiatr, który uniemożliwił daleką wyprawę rowerową.

Zrobiłem więc krótki ale intensywny trening … 20 km. jazdy na rowerze połączonej z pokonywaniem pieszych odcinków w wybranym terenie, w formie marszu wraz z podbiegami. Przy okazji nie omieszkałem utrwalić widoki za pomocą aparatu fotograficznego, a rzeczywiście było co podziwiać.

Po przerwie na marszobiegi udałem się w dalszą jazdę rowerową robiąc drugą połowę zamierzonego odcinka. Łącznie mój trening wraz z jazdą rowerową i pieszymi odcinkami wyniósł dokładnie półtora godziny. Czyli od godz. 7:30 do 9:00.

Jestem zadowolony z tego wysiłku, ponieważ był szybki i dynamiczny, a przy okazji udało mi się zrobić kilka zdjęć ze wstającego poranka i okolicznej przyrody, do których obejrzenia zapraszam;

My beautiful picture My beautiful picture My beautiful picture My beautiful picture